- ja: jaka Grażyna?
- żona: ta z koronkowymi majteczkami.
jakiś czas temu znajoma żony, niech będzie Grażyna, przyjechała pod jej nieobecność żeby jej coś zostawić. Umówiona była, ale żona akurat miała zajęcia.
Potem powiedziałem żonie, że chyba mnie chciała uwieźć bo chyba celowo tak się ubrała żebym miał dobry widok na jej koronkowe majteczki - przecież każda kobieta wie żeby nie ubierać wysokich majtek do niskich dżinsów, a już szczególnie taka 40+, chyba że celowo, nie?
#sprawyDamskoMęskie