Cortado w Poznaniu
Jak na duże miasto przystało wszystko jest "si". W mieście są dobre ostrygi, Carbonary są z guanciale, a sushi ma fermentowany ryż.
Kulinarna autentyczność, różnorodność i doskonałość nadal rośnie. Jestem ciekaw czy młodzież docenia to pomimo nie poznania "pożarskiego z ziemniakami i buraczkami" z baru mlecznego?
